
Po kilku znaczących rolach Melissa podjęła nietypową decyzję życiową w świecie sztuki : stopniowo odeszła od studiów filmowych. W latach 90. wyszła za mąż za scenarzystę Michaela Sloana i oboje postanowili zbudować spokojne życie, z dala od zgiełku przemysłu rozrywkowego . Wyjechali do Kanady, gdzie wychowali dwójkę dzieci w znacznie spokojniejszym otoczeniu.
Bez czerwonego dywanu i paparazzi, po prostu ciche życie z dala od fleszy. Mocny wybór, który pokazuje, jak Melissa stawia na pierwszym miejscu to, co najważniejsze: rodzinę, prostotę i równowagę.
Trwały ślad w sercach fanów
Choć wycofała się z medialnego blasku, jej aura pozostała nienaruszona. Dla wielu jest i zawsze będzie Mary Ingalls. Rola ta przyniosła jej prestiżową nominację do nagrody Emmy, co jest potwierdzeniem jej ogromnego talentu.
W 2010 roku opublikowała „The Way I See It” , poruszającą autobiografię, w której dzieli się wspomnieniami z kręcenia filmu, kulisami kultowego serialu i powodami swoich osobistych wyborów. Książka szczera, jak ona sama.
La Petite Maison: dziedzictwo międzypokoleniowe

Pięćdziesiąt lat po debiucie „ Domek na prerii” wciąż zachwyca zarówno młodych, jak i starszych. Powtórki telewizyjne, podcasty, konwenty fanów… magia wciąż działa. I choć Melissa Sue Anderson pozostaje dyskretna, jej nazwisko często pojawia się w hołdach dla tego kultowego serialu .
Podczas wydarzenia w Monako byli członkowie obsady dzielili się wspomnieniami z planu zdjęciowego i planami ewentualnego powrotu na ekrany . Choć nic nie jest jeszcze oficjalne, emocje wciąż trwają.
Inspirująca kobieta, nawet z dala od kamer

Co dowodzi, że można błyszczeć… nawet daleko od sceny.
